sobota, 7 stycznia 2012

Horror vacui...

Morze kojarzy mi się z przestrzenią, perspektywą i wolnością. Stoisz na plaży i widzisz horyzont - zdarzeń, uczuć, pasji, rzeczy i okolic. Nie ma nic piękniejszego. Ta przestrzeń to odwołanie do pustki, to nasz horror vacui, od którego uciekamy w zgiełk codziennych czynności, a przecież - od czasu do czasu - należy stanąć z pustką twarzą w twarz i spróbować dostrzec w niej miejsca, w których jednak można coś zasadzić... ziarenko pasji, pestkę wyłuskaną z miąższu zagmatwanych myśli.